napisał x.Krzysiek dnia 1 września 2010
Rozpoczynamy nowy rok pracy formacyjnej w duszpasterstwie. Pierwsze spotkanie już 4 września (sobota) godz. 19.00. Miejscem spotkania będzie parafia Matki Bożej Fatimskiej w Ciechanowie.
Aniołowi Kościoła w Laodycei napisz: To mówi Amen, Świadek wierny i prawdomówny, Początek stworzenia Bożego: Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo gorący!
A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust. Ty bowiem mówisz: “Jestem bogaty”, i “wzbogaciłem się”, i “niczego mi nie potrzeba”, a nie wiesz, że to ty jesteś nieszczęsny i godzien litości, i biedny i ślepy, i nagi. Radzę ci kupić u mnie złota w ogniu oczyszczonego, abyś się wzbogacił, i białe szaty, abyś się oblókł, a nie ujawniła się haniebna twa nagość, i balsamu do namaszczenia twych oczu, byś widział. Ja wszystkich, których kocham, karcę i ćwiczę. Bądź więc gorliwy i nawróć się!
Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną. Zwycięzcy dam zasiąść ze Mną na moim tronie, jak i Ja zwyciężyłem i zasiadłem z mym Ojcem na Jego tronie. Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów”. (Ap 3, 14-22)
napisał admin dnia 31 sierpnia 2010
Rekolekcje to czas szczególnego przebywania w obecności Boga. Wielu się pod tym podpisze, dodając: „to się po prostu czuje”. I owszem, Pan Bóg wchodzi w przestrzeń życia, którą przed Nim uchylimy. „Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną” (Ap 3,20). To może być jednak coś z duchowości doraźnej, egzystencjalnych refleksji lub emocjonalnych uniesień. Ta poukładana sterylna więź z Panem Bogiem wyniesiona z rekolekcji często zostaje nagle zmiażdżona rzeczywistością codzienności. Dużo prościej jest wejść w powierzchowny, tymczasowy kontakt niż budować trwały fundament życia. Ponad tą swoistą oazą dla duszy, w postaci rekolekcji jest relacja prowadzona każdego dnia –czyli zaproszenie Pana Boga do życia z Nim i w Nim. Znaczenie więcej niż czasowe pobyty na pustelni, izolowane spotkania to stabilna, szkoła formacji. „Zamieszkam z nimi i wśród nich będę się przechadzał, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem. (2 Kor 6,16)
napisał Katarzyna dnia 30 sierpnia 2010
Ja, ksiądz wędrujący – chciałoby się powtórzyć za ks. Twardowskim – jak grzyb po deszczu. Chciałoby się także, aby równie szybko pojawiały się owoce tej trudnej i pięknej duszpasterskiej posługi. By zamiast pojawiających się w różnych miejscach absurdów, wynikających z braku myślenia “po Bożemu”, rodziła się prawdziwa wiara, będąca nie jakąś wizją abstrakcyjnego Boga, lecz wiarą, która rodzi się z doświadczenia konkretnego Boga w faktach codzienności. I by w pamięci pozostały słowa ks. Krzyśka: “nie wolno wam teraz zawrócić. Nie bój się, zaufaj. I daj się zaskoczyć”. Najlepszym prezentem, w pewnym sensie ‘na nową drogę’, nie są kwiaty, oficjalne kościelne podziękowania – owszem, to ważne, to też miłe. Ale zmiana sposobu myślenia, która niesie za sobą konkretną zmianę życia to najlepsze, co można dać. To utwierdza w przekonaniu, że choć nie przyszedł nawracać, Bóg działa w nim poprzez Ewangelię, poprzez Jego Słowo, które głosi. To może nie tyle jest źródłem siły – bo tym źródłem jest Bóg, jest Eucharystia – ale pomaga wyjść cało z życiowych zakrętów i nieść nadzieję tam, gdzie jej najbardziej brakuje; by każdy mógł poznać – i jeśli zechce przyjąć – prawdę i cel, którym jest życie w relacji, życie z Bogiem (…)

Pokarmelickie mieszkanie na plebanii parafii Michała Archanioła w Płońsku stoi puste. Czas zamknąć za sobą drzwi. Czas otworzyć kolejny rozdział, pisany wolą i łaską samego Boga. Idź, i ciągle korzystaj z protekcji Pana Boga gdziekolwiek pośle.